Filozofia Analizy Technicznej

Analizy techniczna i jej filozofia Filozofia analizy technicznej - a to ciekawe

Filozofia analizy technicznej (J. Murphy)

 

WPROWADZENIE

 

Zanim zaczniemy prezentację metod i narzędzi wykorzystywanych w analizie technicznej musimy najpierw sprecyzować, czym jest analiza techniczna, omówić leżące u jej podstaw przesłanki natury filozoficznej, wskazać kilka wyraźnych różnic dzielących ją od analizy fundamentalnej i w końcu podjąć niektóre zarzuty często wysuwane przeciw analizie technicznej.

Jestem głęboko przekonany, że aby w pełni docenić znaczenie analizy technicznej, należy najpierw zrozumieć jej aspiracje oraz, co być może ważniejsze, filozofię, czyli racjonalne uzasadnienie na jakim aspiracje to się opierają.

Zacznijmy od definicji. Analiza techniczna  to badanie zachowań rynku, przede wszystkim przy użyciu wykresów, którego celem jest przewidywanie przyszłych trendów cenowych. Termin „zachowanie rynku” dotyczy trzech podstawowych źródeł informacji, jakimi posługuje się analityk, to znaczy ceny wolumenu oraz otwartych kontraktów. Mówienie o „zachowaniu cen” wydaje się nazbyt wąskim ujęciem, ponieważ dla większości analityków badających rynki towarowe wolumen i otwarte kontrakty stanowią nie odłączną część analizy rynku. W dalszych częściach tej pracy będziemy obu tych terminów używać zamiennie, ale warto pamiętać o poczynionym tu zastrzeżeniu.

 

 

Filozofia, czyli uzasadnienie analizy technicznej

 

Analiza techniczna opiera się na trzech przesłankach:

1.     Rynek dyskontuje wszystko.

2.     Ceny podlegają trendom.

3.     Historia się powtarza.

 

 

Rynek dyskontuje wszystko

 

 

Twierdzenie rynek „dyskontuje wszystko”  można prawdopodobnie  uznać za kamień węgielny analizy technicznej. Jeśli nie uchwyci się i nie zaakceptuje znaczenia tej pierwszej przesłanki, to również wszystkie kolejne wynikające z niej tezy nie będą większego sensu. Zwolennik  analizy technicznej uważa, że wszystkie czynniki, które mogą oddziaływać na rynkową cenę towaru w kontrakcie terminowym – fundamentalne , polityczne, psychologiczne bądź jeszcze inne – znajdują pełne odbicie w cenie tego towaru. Z założenia tego wynika zatem, że badanie zachowań cen jest podejściem całkowicie samowystarczalnym . Wprawdzie twierdzenie to może wydać się aroganckim roszczeniem , ale jeśli poświęci się nieco czasu na jego zrozumienie , trudno będzie się z nim nie zgodzić.

    Otóż teza ta sprowadza się w istocie do przekonania, że zachowania cen powinny odzwierciedlać zmiany w relacji popytu i podaży. Jeśli popyt przewyższa podaż, ceny powinny rosnąć, a jeśli podaż będzie większa od popytu, ceny powinny spadać. Ten mechanizm stanowi podstawę wszelkich prognoz gospodarczych i fundamentalnych. Analityk odwraca tę zależność dochodząc do wniosku, że skoro ceny rosną, to – nie zależnie od przyczyn tego stanu rzeczy – popyt musi przewyższać podaż, a uwarunkowania fundamentalne muszą sprzyjać wzrostom cen. Jeśli ceny spadają, oznacza to, że podaż przewyższa popyt, a uwarunkowania fundamentalne sprzyjają spadkom. Być może ta ostatnia uwaga dotycząca uwarunkowań fundamentalnych wydaje się zaskakująca w kontekście prezentacji analizy technicznej, ale jeśli tak, to nie słusznie, albowiem przedmiotem badań analizy technicznej są pośrednio także i owe uwarunkowania. Większość przedstawicieli tego podejścia zgodziła by się zapewne, że przyczyną hossy lub bessy na rynku danego towaru są właśnie uwarunkowania gospodarcze, czyli czynniki podaży i popytu. To nie wykresy same w sobie są przyczyną wzrostów lub spadków cen. One jedynie odzwierciedlają psychologię rynku „byka” lub „niedźwiedzia”.

    Analitycy wykresów z zasady nie zajmują się przyczynami spadków lub wzrostów cen. We wczesnych fazach trendu cenowego lub krytycznych momentach zwrotnych bardzo często nikt dokładnie nie wie, dla czego rynek zachowuje się w pewien sposób. Wprawdzie podejście analizy technicznej może czasami wydawać się zbytnim uproszczeniem, ale logika leżąca u podstaw pierwszej przesłanki, mówiącej że rynek dyskontuje wszystko, staję się w miarę zdobywania doświadczeń coraz bardziej przekonująca.

    Wynika stąd, że skoro wszystkie czynniki oddziałujące na cenę rynkową znajdują w niej swoje odbicie, to badanie owej ceny jest podejściem samowystarczalnym. Dzięki studiowaniu wykresów i ogromnej ilości wskaźników technicznych analityk dowiaduje się od rynku, jeśli można tak rzec, w którą stronę rynek najprawdopodobniej podąży. W analizie technicznej nie koniecznie idzie o to, aby przechytrzyć rynek. Wszystkie jej narzędzia, omawiane w dalszych rozdziałach, służą analitykowi wykresów jako pomoc w badaniu zachowań cen. Analityk wie, że istnieją pewne przyczyny, dla których ceny rosną lub spadają, ale nie sądzi, by poznanie tych przyczyn było nie zbędne dla prognozowania rozwoju sytuacji na rynku.

 

 

Ceny podlegają trendom     

 

Pojęcie trendu ma absolutnie podstawowe znaczenie w analizie technicznej. Jeśli nie zaakceptuje się przesłanki mówiącej, że ceny podlegają trendom, dalsza lektura tej książki nie ma sensu. Zasadniczym celem badania wykresów cen na rynkach terminowych jest rozpoznanie trendów w ich wczesnych fazach, co pozwoli na dokonywanie transakcji zgonie z kierunkiem owych trendów. Większość metod stosowanych w analizie technicznej z natury swojej przeznaczona jest do badania trendu, to znaczy do rozpoznawania i śledzenia trendów już istniejących (diagram 1.1).

    Uzupełnieniem przesłanki mówiącej o istnieniu trendów cenowych jest twierdzenie, że trend wykazuje silniejszą tendencję do kontynuacji swego biegu w dotychczasowym kierunku , aniżeli do jego zmiany. Jest to oczywiście adaptacja pierwszej zasady dynamiki Newtona. Inną postacią tego twierdzenia jest teza mówiąca, że istniejący trend będzie kontynuował swój bieg, dopóki nie nastąpi jego odwrócenie. Jest to kolejne twierdzenie analizy technicznej, które wydaje się niemal błędnym kołem. A jednak całe podejście oparte na analizie trendu wiąże się z wykorzystywaniem istniejącego trendu, dopóki nie pojawią się oznaki jego zmiany.

 

 

Historia się powtarza  

 

Analiza techniczna zachowań rynku w znacznej mierze wiąże się z badaniem ludzkiej psychiki. Formacje cenowe, znane już od ponad stu lat, są na przykład odzwierciedleniem pewnych kształtów, jakie pojawiają się na wykresach oznajmiając o dominującej na rynku psychologii hossy lub bessy. Ponieważ formacje te sprawdziły się w przeszłości, zakłada się, że znajdą potwierdzenie również i w przyszłości. Opierają się one na badaniu psychiki ludzkiej, która raczej się nie zmienia. Założenie mówiące, że historia się powtarza, można przedstawić również jako tezę, według której kluczem do zrozumienia przyszłości jest badanie przeszłości.    (J.Murphy)

 

 

Nowe metody Analizy Technicznej - sprawdź tutaj