RYNKÓW KAPITAŁOWYCH I TERMINOWYCH
Często zadaje się pytanie, czy analiza techniczna
stosowana do towarowych transakcji terminowych jest taka sama jak w przypadku
rynków kapitałowych. Odpowiedź brzmi zarazem „tak i nie”. Podstawowe zasady są
te same, ale występują też pewne istotne różnice. Zasady analizy technicznej
zostały po raz pierwszy zastosowane w
odniesieniu do rynków akcji (kapitałowych) i dopiero później adaptowane do
potrzeb rynków towarowych. Większość podstawowych narzędzi, jak na przykład
wykresy słupkowe oraz wykresy punktowo-symboliczne (typu „kółko i krzyżyk”), formacje
cenowe, wielkość wolumenu, linie trendu, średnie kroczące i oscylatory,
wykorzystuje się zarówno na rynkach kapitałowych, jak i na giełdzie towarowej.
Zaznajomienie się z tymi pojęciami na przykładzie jednego rodzaju rynku pozwala
bez trudu stosować je również na drugim. Istnieją jednak pewne różnice związane
nie tyle z samymi narzędziami, co z odmienną naturą tych dwóch rynków.
Oznaczenie cen na rynkach
towarowych jest o wiele bardziej skomplikowane niż na rynku kapitałowym. Ceny
poszczególnych towarów podawane są w
różnych jednostkach. Na przykład ceny na rynku zbożowym podawane są w centach
za buszel, ceny żywca w centach za funt, złoto i srebro w dolarach za uncję, a
stopy procentowe w punktach bazowych. Chcąc zawierać tu transakcje, należy
poznać szczegóły dotyczące kontraktów specyficznych dla każdego rynku:
jednostki w jakich podawane są ceny towarów, minimalne i maksymalne wzrosty cen
oraz faktyczna wartość tych wzrostów.
W
przeciwieństwie do transakcji na rynku kapitałowym kontrakty terminowe mają
wyznaczone daty, po których wygasają, jak na przykład obligacje o określonym
terminie realizacji. Typowy kontrakt terminowy obowiązuje przez około półtora
roku, po czym traci ważność. A zatem w obrocie znajduje się właśnie szereg
kontraktów terminowych na ten sam towar wygasających w różnych miejscach. W
związku z tym należy się orientować, które kontrakty mogą stać się przedmiotem
transakcji, a których należy unikać (zostanie to wyjaśnione w dalszej części
tej książki). W wyniku tych ograniczeń w czasie powstają pewne problemy z
prognozowaniem długoterminowym. Stwarza to stałą konieczność uzyskiwania nowych
wykresów, niewiele jest bowiem pożytku z wykresów ukazujących wygasłe kontrakty.
Potrzebne są nowe wykresy wraz ze specyficznymi dla nich nowymi wskaźnikami. Na
skutek tej ciągłej rotacji znacznie trudniej jest w każdej chwili dysponować
aktualnym zestawem wykresów. Również dla użytkowników komputerów oznacza to
większy wysiłek i wydatki, ponieważ muszą oni w miarę wygasania kolejnych
kontraktów stale aktualizować swoje dane. (J.Murphy)